Co było wiem - znam nie od dziś
Mam przecież to we krwi
Jak z tylu klęsk wyplątać się
By już widzieć to co jest
życie krótkie zbyt
Szkoda dnia by stać
Nie czas by patrzeć w tył
Szkoda dnia by stać
By tym co było żyć
Kto komu gdzie na odcisk wszedł
Kto mówił tak kto nie
Zmyślony wróg na kogoś hak
Nie tak miało być nie tak
Przecież jedno życie
Szkoda dnia by stać
Nie czas by patrzeć w tył
Szkoda dnia i nas
By tym co było żyć
Historia nam
Jutro na wczoraj zmienia
Warto by raz
Zamknąć ją na klucz
Jedno życie
Szkoda dnia by stać
Nie czas by patrzeć w tył
Szkoda dnia i nas
By tym co było żyć
Szkoda dnia by stać
Nie czas by patrzeć w tył
Jeżeli jesteś tam w jednej z Twoich chmurPowiedz - czemu deszczu brak,
kiedy chce się pićJeżeli jesteś tam na najwyższej z górPowiedz - czemu
Twoich chmur nie sięgam
Jeśli tylko zechcesz to się tutaj stanieChoć nikt tu nic nie wie o Twym
tajnym planie
Jeżeli jesteś tam na najdalszej z gwiazdPowiedz - czemu złoty pył nie
spada tuJeżeli jesteś tam gdzie się rodzi czasPowiedz - czemu zegar
mój umiera
Jeśli tylko zechcesz to się tutaj stanieChoć nikt tu nic nie wie o Twym
tajnym planieJeśli tylko zechcesz - jeśli tylko możeszJeśli tylko
zechcesz - supertajny Boże
Czemu tutaj w dole na ziemiWszyscy głusi niemi jak pień
Jeśli tylko zechcesz... /x2
On nie był stąd, ale miał prócz czasu
Srebrnoszare BMW
Widziałem was krócej niż przez chwilę
Po najdłuższym w życiu dniu
Był potem stres, długa noc z gitarą
Drobna wina, serca skurcz
Dziś dzwonisz znów, ale to za mało
By powiedzieć komuś wróć
Srebrne sny - coraz szybciej w nie odpływasz
Potem rannym autobusem wracasz tu
Srebrne sny - nie ta prawda jest prawdziwa
Która jeździ srebrnym BMW