Ta twarz zmęczona to moja na scenie
Zabija mnie i moje sumienie
Nikt nie jest wielki na tyle by spłonąć
Rozpalić dumę co we mnie tkwi
Zamykam oczy jestem daleko stad
Wytykam błędy które popełniam wciąż
To wszystko mogę dziś zrobić dla siebie
Ratować duszę chcę obok Ciebie
Przeprowadź mnie przez noc
Wydarty Tobie szloch
Jak światło nadziei we mgle
Już nic nie będzie tak proste jak życie
Które odeszło jak zloty sen
W tym świecie wszyscy kochają zwycięzców
Paradoks losu i uśmiech przez łzy
Zamykam oczy jestem daleko stad
Wytykam błędy które popełniam wciąż
To wszystko mogę dziś zrobić dla siebie
Ratować duszę chcę obok Ciebie
Przeprowadź mnie przez noc
Wydarty Tobie szloch
Jak światło nadziei we mgle
To wszystko mogę dziś zrobić dla siebie
Ratować duszę chcę obok Ciebie
Przeprowadź mnie przez noc
Wydarty Tobie szloch
Jak światło nadziei we mgle
Jeżeli jesteś tam w jednej z Twoich chmurPowiedz - czemu deszczu brak,
kiedy chce się pićJeżeli jesteś tam na najwyższej z górPowiedz - czemu
Twoich chmur nie sięgam
Jeśli tylko zechcesz to się tutaj stanieChoć nikt tu nic nie wie o Twym
tajnym planie
Jeżeli jesteś tam na najdalszej z gwiazdPowiedz - czemu złoty pył nie
spada tuJeżeli jesteś tam gdzie się rodzi czasPowiedz - czemu zegar
mój umiera
Jeśli tylko zechcesz to się tutaj stanieChoć nikt tu nic nie wie o Twym
tajnym planieJeśli tylko zechcesz - jeśli tylko możeszJeśli tylko
zechcesz - supertajny Boże
Czemu tutaj w dole na ziemiWszyscy głusi niemi jak pień
Jeśli tylko zechcesz... /x2