Mnie nie obchodzi żaden underground
Ja nawet nie wiem co to jest
Choć mam pieniądze piwo piję sam
Wybraniec bogów dziecko klęsk
Mogę wszystko mieć wszystko czego chcę mogę mieć
Forsy zawsze w bród na śniadanie miód mogę mieć
Nie pytaj bo i tak odpowiedź dobrze znasz
Że tak naprawdę to chciałbym mieć Ciebie
Ja nie narzekam nie zobaczysz łez
Choć ból zadajesz mi co noc
Czy to jest miłość czy to tylko seks
Czy senna zjawa na mój koszt
Mogę wszystko mieć...
Nigdy więcej już nie chcę słyszeć
Twego głosu, Twoich kłamstw
Nie wymachuj nade mną ręka
Bo coś złego się może stać
Czasem słowa potrafią zranić
Jeszcze mocniej niż tępy nóż
Jeden gest może nagle skreślić
To co dotąd zdarzyło się
ref.
Echo twoich słów
Nie opuszcza mnie
Coraz mocniej rwie
Wbite w serce cierń
Na pozór wszystko gra
Ja cały czas uśmiecham się
A słowa bez znaczenia są
Bo o czymś innym myślę wciąż
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie taki dzień
Gdy przestanę się już bać
Może kiedyś będę mógł
Wyrzucić z siebie wszystko
Czy widzisz to co ja
I mówić głośno o tym chcesz
Powiedz czy odpowiedź znasz
Jak długo można słuchać kłamstw
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie...