Mnie nie obchodzi żaden underground
Ja nawet nie wiem co to jest
Choć mam pieniądze piwo piję sam
Wybraniec bogów dziecko klęsk
Mogę wszystko mieć wszystko czego chcę mogę mieć
Forsy zawsze w bród na śniadanie miód mogę mieć
Nie pytaj bo i tak odpowiedź dobrze znasz
Że tak naprawdę to chciałbym mieć Ciebie
Ja nie narzekam nie zobaczysz łez
Choć ból zadajesz mi co noc
Czy to jest miłość czy to tylko seks
Czy senna zjawa na mój koszt
Mogę wszystko mieć...
Byłem tuż, patrząc z góry na niezwykle mały światByłem tuż, żeby runąć
- pojąć ile jestem wartZnów z hukiem upadł wielki plan
Teraz wiem - by nie zginąć nie wystarczy znaczyć cośZłapać wiatr, by
opłynąć skały, które ukuł losCo innym wziął - mnie kiedyś daŻeby
zabrać znów - na zero wyjdzie mi i tak
Wszystko co utraciłem niczym jestTak mało życia miało sensWszystko
to co zdobędę stracę też - nie boję sięNa to co mi przepadło szkoda
łezSam sobie skradłem tyle szczęśćChoć tak późno, lecz nauczyłem
sięJak mieć to gdzieś
Kiedyś, gdzieś, sami sobie wymyślimy niebo namMoże sam, a może z Tobą -
jeśli zechcę trafię tamNie jestem przecież całkiem zły - czasem dobry
zbytNikt grzechów nie policzy mi
Wszystko co utraciłem... /x2
Chcieć ile móc, móc ile chcieć - powtarzam sobieNie jestem po to żeby
mieć
Na pozór wszystko gra
Ja cały czas uśmiecham się
A słowa bez znaczenia są
Bo o czymś innym myślę wciąż
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie taki dzień
Gdy przestanę się już bać
Może kiedyś będę mógł
Wyrzucić z siebie wszystko
Czy widzisz to co ja
I mówić głośno o tym chcesz
Powiedz czy odpowiedź znasz
Jak długo można słuchać kłamstw
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie...