Byłem tuż, patrząc z góry na niezwykle mały światByłem tuż, żeby runąć
- pojąć ile jestem wartZnów z hukiem upadł wielki plan
Teraz wiem - by nie zginąć nie wystarczy znaczyć cośZłapać wiatr, by
opłynąć skały, które ukuł losCo innym wziął - mnie kiedyś daŻeby
zabrać znów - na zero wyjdzie mi i tak
Wszystko co utraciłem niczym jestTak mało życia miało sensWszystko
to co zdobędę stracę też - nie boję sięNa to co mi przepadło szkoda
łezSam sobie skradłem tyle szczęśćChoć tak późno, lecz nauczyłem
sięJak mieć to gdzieś
Kiedyś, gdzieś, sami sobie wymyślimy niebo namMoże sam, a może z Tobą -
jeśli zechcę trafię tamNie jestem przecież całkiem zły - czasem dobry
zbytNikt grzechów nie policzy mi
Wszystko co utraciłem... /x2
Chcieć ile móc, móc ile chcieć - powtarzam sobieNie jestem po to żeby
mieć
Ludzie biegną pan co krzyczy też,
już o jeden krok przed sobą jest.
Modna pani nie chce spóźnić sie,
bo podwyżke miał dac jej szef.
Młody tata trzeci etat ma,
w domu zdąży tylko spać.
Każdy pędem bo ucieka czas,
przecież tyle tu ważnych spraw.
ref.
Trochę wolniej po co gonić tak,
w imię czego tacić głowę?
Trochę wolniej życie ma swój smak,
noga z gazu, zobacz coś choć raz.
Ludzie pędzą dziecku spieszy sie,
klucz na szyi ma i szkoły dwie.
Karierowcz biegnie bo ma cel,
zdobyć wszystko chce w jeden dzień.
Ważnym gościem trzepie każdy nerw,
coś na wczoraj chciałby mieć.
Jakiś oddech pare krótkich przerw,
czasu więcej to stresu mniej.
ref.
Trochę wolniej po co gonić tak,
w imię czego tacić głowę?
Trochę wolniej życie ma swój smak,
noga z gazu, zobacz coś choć raz.
Gdy klapki na oczach masz,
co zobaczyć chcesz?
Życie ma barwy i kształt,
porozglądaj sie.
ref.
Trochę wolniej po co gonić tak,
w imię czego tacić głowę?
Trochę wolniej życie ma swój smak,
noga z gazu, spalisz mniej
ref.
Trochę wolniej po co gonić tak,
w imię czego tacić głowę?
Trochę wolniej życie ma swój smak,
noga z gazu, zobacz coś choć raz.