Nadchodzi noc jestem przy Tobie
Wciąż myślę o tym co będzie jutro
Kim chciałbyś zostać kiedy doro?niesz
I jaki będzie świat ?
Być może będziesz dobrym człowiekiem
Ja Cię ochronię przed tym co złe
Pamiętaj o tym żeby nie słuchać
Tych którzy krzyczą wciąż
Wojna !
To jedyne wyjście, to prawdziwy cel
Jesteś najmocniejszy możesz wszystko mieć
Wojna !
Pamiętaj, że zwycięzców nie osądza nikt
A może Ty też taki będziesz
I w morzu krwi zanurzysz ręce
Tego się boję gdy coraz częściej
Słyszę ten groźny krzyk
Gdy mam dość czterech ścian
Podobnych dni takich samych zajęć
W moim mieście duszę się
I czuję zazdrość obserwując ptaki
Mam wtedy jedno wyjście
Pakuję plecak ruszam w drogę
Liczy się tylko mój V Twin
przed ref.
Nieważne gdzie
Nieważny czas
Liczy się tylko pełny bak
Odkręcam gaz i ruszam stąd
ref.
Jestem wolny !
Dobrze wiem że nie dla mnie
Życie w miejscu i na nogach kapcie
Taki styl to nie ja
Więc nie zatrzymuj mnie bo nie masz szans
Będę tu przez kilka chwil
Potem na pewno pojadę dalej
I nie pytaj mnie dlaczego taki jestem
Na pozór wszystko gra
Ja cały czas uśmiecham się
A słowa bez znaczenia są
Bo o czymś innym myślę wciąż
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie taki dzień
Gdy przestanę się już bać
Może kiedyś będę mógł
Wyrzucić z siebie wszystko
Czy widzisz to co ja
I mówić głośno o tym chcesz
Powiedz czy odpowiedź znasz
Jak długo można słuchać kłamstw
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie...