Przeżyłem miłość i szaleństwo w płomieniach, przeżyłem to
Widziałem Twoje oczy odbijające ból
Teraz jak świeca w pustym pokoju palę się sam
Proszę Cię, zabierz mnie jak najdalej stąd
Już nad przepaścią jestem, czuję, że za chwilę spadnę
Spadam, lecę głową w dół, spadam
Spadam, no zatrzymaj mnie, spadam
Ostre słowa przeszywają mój kręgosłup, czuję lęk
Chcę zobaczyć jak Twe ciało dla mnie odbija się
Zamknięty we śnie, ale czujny cały czas
Wewnątrz zgłodniałych dłoni zagubiony
Chciałbyś uciec stąd z mojej drogi zejść czujesz strach
Nie masz szans nie oszukasz mnie nie ukryjesz się
Nawet jeśli umrzesz znajdę cię to twarda gra
Wiec jeśli zaczniesz to musisz grać bo stawką jest życie
A więc walcz daj z siebie wszystko pokaż że masz rację
ref.
Twoje życie popiołu garść
Nie wygrasz gdy cię zabiję
Dostałeś się na drugi brzeg
A teraz już jesteś mój
Znałem wielu już takich którzy stąd chcieli uciec mi tak jak ty
Pokonałem ich dziękowali mi za swoje łzy teraz mogą żyć
Tu jest wiele spraw, spraw o których ty nic nie możesz wiedzieć
Nie dowiesz się wszystko z siebie daj obudź się i walcz
Niech zwycięży prawda posłuchaj mnie
Na pozór wszystko gra
Ja cały czas uśmiecham się
A słowa bez znaczenia są
Bo o czymś innym myślę wciąż
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie taki dzień
Gdy przestanę się już bać
Może kiedyś będę mógł
Wyrzucić z siebie wszystko
Czy widzisz to co ja
I mówić głośno o tym chcesz
Powiedz czy odpowiedź znasz
Jak długo można słuchać kłamstw
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie...