Nie, nie chodźmy jeszcze spać
Za wcześnie żeby zgodzić się
Z tym co obok nas, jak było jest
Wiem, że czasem dosyć masz
Za dużo spraw, za mało nas
Ludzie tacy są jaki ten świat, świat
Nie potrzeba żadnych wielkich słów - uwierz w to
Cudów by się w końcu zdarzył cud - tylko bądź
Dawno zapomniany dobry wiatr wróci tu
Żeby wszystko było chociaż raz jak ze snu
Między nas promień wpadł
Pochwyć go, innym daj
Zrozum świat jakim jest
Obudź się
Nie potrzeba żadnych wielkich słów...
Jak ze snu
Jak ze snu
Przeżyłem miłość i szaleństwo w płomieniach, przeżyłem to
Widziałem Twoje oczy odbijające ból
Teraz jak świeca w pustym pokoju palę się sam
Proszę Cię, zabierz mnie jak najdalej stąd
Już nad przepaścią jestem, czuję, że za chwilę spadnę
Spadam, lecę głową w dół, spadam
Spadam, no zatrzymaj mnie, spadam
Ostre słowa przeszywają mój kręgosłup, czuję lęk
Chcę zobaczyć jak Twe ciało dla mnie odbija się
Zamknięty we śnie, ale czujny cały czas
Wewnątrz zgłodniałych dłoni zagubiony