Przeżyłem miłość i szaleństwo w płomieniach, przeżyłem to
Widziałem Twoje oczy odbijające ból
Teraz jak świeca w pustym pokoju palę się sam
Proszę Cię, zabierz mnie jak najdalej stąd
Już nad przepaścią jestem, czuję, że za chwilę spadnę
Spadam, lecę głową w dół, spadam
Spadam, no zatrzymaj mnie, spadam
Ostre słowa przeszywają mój kręgosłup, czuję lęk
Chcę zobaczyć jak Twe ciało dla mnie odbija się
Zamknięty we śnie, ale czujny cały czas
Wewnątrz zgłodniałych dłoni zagubiony
Spopielony żar, niespełnione snyCzekam tylko, aż wreszcie powiesz mi
Skończone, skończone - już nie ma nasSkończone, skończone - najwyższy
czasKażdy sobie wymyśli światSwoją drogę znajdzie do
gwiazdSkończony, Tobie ja - i tylko co to da
Wytyczony szlak, wykonany planDobrobytu smak, spokój i brak zmian
Skończone...
W swoją stronę - nie wiemy gdzieUciekniemy znajdziemy sięSkończone
- po co ten cyrkNas nie rozdzieli nic