Żaden dobry sen, żaden z nieba znak
Nie przyszedł by twój zmienić świat
Kiedy nie masz na co liczyć
Licz na siebie sam
Sam musisz wziąć co los miał dać
Nie raz!
Teraz - to jest ten dzień
Nie jutro - teraz
Swą szansę masz
Teraz - nim będzie znów za późno
Teraz - to jest twój czas
Nic nie stało się, choć się miało stać
Z życiowych prawd wychodzi fałsz
Jeśli masz na siebie pomysł, masz go właśnie dziś
Co robić wiesz, nie czekaj z tym
Nie ty!
Teraz... /x2
Mówią ty się masz, żyjesz niczym król
Nie wiesz co to jest tępy życia ból
Napiszesz hit, sprzedasz trochę płyt
Pieniądze z nieba lecą, tak to można żyć
Ty to się masz, ty bracie to się masz
Takich jak ty, zawsze lubi świat
Zawsze lubi świat
Kiedy czadu dasz, każda ma już chęć
Potem ostry bal, bierzesz najmniej pięć
Każdy by chciał w telewizji być
W luksusie pławisz się, pałac i pięć bryk
Ty to się masz... /x2
Taki młody już się ustawiłeś
Bo wiedziałeś zawsze komu grać
Powiedz wreszcie z kim to załatwiłeś
Ktoś za tobą przecież musi stać
Ty to się masz... /x3
Przeżyłem miłość i szaleństwo w płomieniach, przeżyłem to
Widziałem Twoje oczy odbijające ból
Teraz jak świeca w pustym pokoju palę się sam
Proszę Cię, zabierz mnie jak najdalej stąd
Już nad przepaścią jestem, czuję, że za chwilę spadnę
Spadam, lecę głową w dół, spadam
Spadam, no zatrzymaj mnie, spadam
Ostre słowa przeszywają mój kręgosłup, czuję lęk
Chcę zobaczyć jak Twe ciało dla mnie odbija się
Zamknięty we śnie, ale czujny cały czas
Wewnątrz zgłodniałych dłoni zagubiony