Gdy mam dość czterech ścian

Podobnych dni takich samych zajęć
W moim mieście duszę się
I czuję zazdrość obserwując ptaki
Mam wtedy jedno wyjście
Pakuję plecak ruszam w drogę
Liczy się tylko mój V Twin

przed ref.
Nieważne gdzie
Nieważny czas
Liczy się tylko pełny bak
Odkręcam gaz i ruszam stąd

ref.
Jestem wolny !

Dobrze wiem że nie dla mnie
Życie w miejscu i na nogach kapcie
Taki styl to nie ja
Więc nie zatrzymuj mnie bo nie masz szans
Będę tu przez kilka chwil
Potem na pewno pojadę dalej
I nie pytaj mnie dlaczego taki jestem


Wpadasz do domu żeby się ukryć

By Cię nie znalazł nikt
Zakładasz maskę bo chcesz się zmienić
Chciałbyś kimś innym być
To tylko strach, on zawsze z Tobą jest
To tylko strach, przed nim nie schowasz się
Hej! Dopóki w Tobie jest
Nic nie zmienisz nie!

Koszmarne zjawy budzą Cię nocą
Miłości boisz się
Nawet gdy płaczesz starasz się ukryć
By Cię nie słyszał nikt
To tylko strach on zawsze z Tobą jest
Ale możesz to zmienić

ref.
Przestań się bać
Krzycz jeśli zechcesz
Poczuj że żyjesz
Zrozum że jesteś!