Gdy mam dość czterech ścian
Podobnych dni takich samych zajęć
W moim mieście duszę się
I czuję zazdrość obserwując ptaki
Mam wtedy jedno wyjście
Pakuję plecak ruszam w drogę
Liczy się tylko mój V Twin
przed ref.
Nieważne gdzie
Nieważny czas
Liczy się tylko pełny bak
Odkręcam gaz i ruszam stąd
ref.
Jestem wolny !
Dobrze wiem że nie dla mnie
Życie w miejscu i na nogach kapcie
Taki styl to nie ja
Więc nie zatrzymuj mnie bo nie masz szans
Będę tu przez kilka chwil
Potem na pewno pojadę dalej
I nie pytaj mnie dlaczego taki jestem
Kim jesteś by publicznie mówić mi jak żyć
Kim jesteś bym bez Ciebie nie wiedział nic
Kim jesteś aby bez Twej zgody istniał świat
Kim jesteś czy naprawdę patent masz
Kto ma rację? Może Ty, może Ja
Tolerancja znasz to słowo, ja je znam
Ja od Ciebie koleś nie chcę nic
Każdy z nas ma swoje życie - A Ty !
Chciałbyś mieć wszystko nie dając w zamian nic
Chciałbyś przez życie na innym grzbiecie iść
Twoja miłość do siebie budzi we mnie lek
Twoja miłość do siebie budzi we mnie wstręt
Kto ma rację? Może Ty, może Ja
Tolerancja znasz to słowo, ja je znam
Ja od ciebie koleś nie chcę nic
Każdy z nas ma swoje życie
ref.
Budzę się wolny, patrzę sobie w twarz
Jak mam dostrzec dobro kiedy nie ma zła
Będę walczył o to by nie płakał nikt
Bo przez Ciebie wiem co to ból i łzy
Każdy z nas
Drugą twarz
Każdy z nas
Znamię ma
Na pozór wszystko gra
Ja cały czas uśmiecham się
A słowa bez znaczenia są
Bo o czymś innym myślę wciąż
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie taki dzień
Gdy przestanę się już bać
Może kiedyś będę mógł
Wyrzucić z siebie wszystko
Czy widzisz to co ja
I mówić głośno o tym chcesz
Powiedz czy odpowiedź znasz
Jak długo można słuchać kłamstw
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie...