Gdy mam dość czterech ścian
Podobnych dni takich samych zajęć
W moim mieście duszę się
I czuję zazdrość obserwując ptaki
Mam wtedy jedno wyjście
Pakuję plecak ruszam w drogę
Liczy się tylko mój V Twin
przed ref.
Nieważne gdzie
Nieważny czas
Liczy się tylko pełny bak
Odkręcam gaz i ruszam stąd
ref.
Jestem wolny !
Dobrze wiem że nie dla mnie
Życie w miejscu i na nogach kapcie
Taki styl to nie ja
Więc nie zatrzymuj mnie bo nie masz szans
Będę tu przez kilka chwil
Potem na pewno pojadę dalej
I nie pytaj mnie dlaczego taki jestem
Mówią ty się masz, żyjesz niczym król
Nie wiesz co to jest tępy życia ból
Napiszesz hit, sprzedasz trochę płyt
Pieniądze z nieba lecą, tak to można żyć
Ty to się masz, ty bracie to się masz
Takich jak ty, zawsze lubi świat
Zawsze lubi świat
Kiedy czadu dasz, każda ma już chęć
Potem ostry bal, bierzesz najmniej pięć
Każdy by chciał w telewizji być
W luksusie pławisz się, pałac i pięć bryk
Ty to się masz... /x2
Taki młody już się ustawiłeś
Bo wiedziałeś zawsze komu grać
Powiedz wreszcie z kim to załatwiłeś
Ktoś za tobą przecież musi stać
Ty to się masz... /x3
Na pozór wszystko gra
Ja cały czas uśmiecham się
A słowa bez znaczenia są
Bo o czymś innym myślę wciąż
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie taki dzień
Gdy przestanę się już bać
Może kiedyś będę mógł
Wyrzucić z siebie wszystko
Czy widzisz to co ja
I mówić głośno o tym chcesz
Powiedz czy odpowiedź znasz
Jak długo można słuchać kłamstw
Czy wiesz jak ciężko powiedzieć wprost
To o czym myślę i to co widzę każdego dnia
Może przyjdzie...