Spopielony żar, niespełnione snyCzekam tylko, aż wreszcie powiesz mi
Skończone, skończone - już nie ma nasSkończone, skończone - najwyższy
czasKażdy sobie wymyśli światSwoją drogę znajdzie do
gwiazdSkończony, Tobie ja - i tylko co to da
Wytyczony szlak, wykonany planDobrobytu smak, spokój i brak zmian
Skończone...
W swoją stronę - nie wiemy gdzieUciekniemy znajdziemy sięSkończone
- po co ten cyrkNas nie rozdzieli nic
Urodziłeś się na skraju miasta
Urodziłeś się wśród ruder i dziur
Urodziłeś się bo brakło pieniędzy
Tutaj rządzi tylko pieniądz i ból
Urodziłeś się biedny i hardy
Urodziłeś się gdzie złodziej to król
Urodziłeś się i chciałeś być inny
Urodziłeś się tu i w uszach Ci brzmi
ref.
Zew krwi !
Zew krwi !
Nie pozwala Ci stąd odejść
Walczysz aby przeżyć kolejny dzień
Zew krwi !
Zew krwi !
Liczysz że ktoś to w końcu zmieni
Chciałbyś żeby Bóg czasem podał Ci dłoń
Ta twarz zmęczona to moja na scenie
Zabija mnie i moje sumienie
Nikt nie jest wielki na tyle by spłonąć
Rozpalić dumę co we mnie tkwi
Zamykam oczy jestem daleko stad
Wytykam błędy które popełniam wciąż
To wszystko mogę dziś zrobić dla siebie
Ratować duszę chcę obok Ciebie
Przeprowadź mnie przez noc
Wydarty Tobie szloch
Jak światło nadziei we mgle
Już nic nie będzie tak proste jak życie
Które odeszło jak zloty sen
W tym świecie wszyscy kochają zwycięzców
Paradoks losu i uśmiech przez łzy
Zamykam oczy jestem daleko stad
Wytykam błędy które popełniam wciąż
To wszystko mogę dziś zrobić dla siebie
Ratować duszę chcę obok Ciebie
Przeprowadź mnie przez noc
Wydarty Tobie szloch
Jak światło nadziei we mgle
To wszystko mogę dziś zrobić dla siebie
Ratować duszę chcę obok Ciebie
Przeprowadź mnie przez noc
Wydarty Tobie szloch
Jak światło nadziei we mgle