Spopielony żar, niespełnione snyCzekam tylko, aż wreszcie powiesz mi

Skończone, skończone - już nie ma nasSkończone, skończone - najwyższy
czasKażdy sobie wymyśli światSwoją drogę znajdzie do
gwiazdSkończony, Tobie ja - i tylko co to da
Wytyczony szlak, wykonany planDobrobytu smak, spokój i brak zmian
Skończone...
W swoją stronę - nie wiemy gdzieUciekniemy znajdziemy sięSkończone
- po co ten cyrkNas nie rozdzieli nic


Byłem tuż, patrząc z góry na niezwykle mały światByłem tuż, żeby runąć 

- pojąć ile jestem wartZnów z hukiem upadł wielki plan
Teraz wiem - by nie zginąć nie wystarczy znaczyć cośZłapać wiatr, by
opłynąć skały, które ukuł losCo innym wziął - mnie kiedyś daŻeby
zabrać znów - na zero wyjdzie mi i tak
Wszystko co utraciłem niczym jestTak mało życia miało sensWszystko
to co zdobędę stracę też - nie boję sięNa to co mi przepadło szkoda
łezSam sobie skradłem tyle szczęśćChoć tak późno, lecz nauczyłem
sięJak mieć to gdzieś
Kiedyś, gdzieś, sami sobie wymyślimy niebo namMoże sam, a może z Tobą -
jeśli zechcę trafię tamNie jestem przecież całkiem zły - czasem dobry
zbytNikt grzechów nie policzy mi
Wszystko co utraciłem... /x2
Chcieć ile móc, móc ile chcieć - powtarzam sobieNie jestem po to żeby
mieć